DIY

Ostatnio lubię, kompletnie niemodne w tym sezonie, stylówki a’la urbanninja, mad max itp. Czyli dość monochromatycznie, ale za to z dużą teksturą.

Niestety nie łatwo kupić coś fajnego w tej stylistyce. Oczywiście dysponując wywrotką złota można ubierać się w DEMOBAZA (uwielbiam ich). Tylko że…. Pomijając już ceny, to jednak na wyjście do pracy w neoprenowym kombinezonie z maską i płaszczem rodem z anime nie wielu z nas sobie pozwoli.

Z tego powodu proponuje stylówkęmniej „In Yourface”, niemniej mocno w tym stylu. Jak zwykle jest to mieszanka rzeczy, które które są teraz dość IN (jak na przykład buty – Adidas Tubular Doom White ), z rzeczami zupełnie niemodnymi które poprzez kontekst zyskują nową jakość.

Tytuł DIY nie wiązł się z powietrza. Spodnie które mam na sobie to najzwyklejsze czarne bojówki ze sklepu militarnego. Zaraz pod kolanami doszyłem czarne tasiemki, którymi można obwiązać łydkę. Daje to (co tu dużo gadać) dość zajebisty efekt, a krój spodni zmienia się nie do poznania.

Pomysł, wykonanie i pierwsza przymiarka – w sumie 15 minut.

Stąd na koniec morał. Bo jak wiadomo, co to za post bez morału, motywacji, dobrej rady, albo małego livehacka. Czasem wręcz minimalnym kosztem możemy zmienić stary ciuch na coś co nawet nieźle wygląda, wystarczy spróbować.

Go for it !

A na fotkach między innymi:
Ortalionowa parkaKIOMI
Bluza UnemplyedHM
OkularyPolariod
Fotki by @ Tomasz Młynarski
Continue Reading

kapelusze

Z kapeluszami to trzeba bardzo ostrożnie. Z olbrzymią łatwością można skończyć wpisaniem się w jeden z groteskowych kapeluszowych looków, które od czasu do czasu widać na ulicach.

Na przykład: student politechniki drugiego roku. Niezadbana broda, często długie włosy związane w kitkę, płaszcz, czarne martensy oraz zakupiony w HM-ie Trilby (nazywany przez dumnego właściciela Fedorą).

Lub też: student prawa, 1-3 rok. Zarost – ogolony na gładko, płaszcz, aktówka, „cześć, studiuję prawo”, głowa zwieńczona Fedorą (tym razem faktycznie fedorą i to trochę droższą niż kapelusz poprzednika, bo z Zary).

Albo: sąsiad z klatki nr 3 w klasycznym żółwiku (wykonanym ze skrawków skóry ze sklepu w pawilonie handlowym RENATA). Choć ten look ma swój słowiański urok, więc nie psioczę.

Ale to akurat oczywiste oczywistości. Można nie wpaść na te miny przy choćby odrobinie wyczucia. Bardziej subtelnych niuansów noszenia kapelusza jest przecież cała masa. Choćby to, że kapelusz bardzo wielu mężczyznom po prostu nie pasuje. Do twarzy, fryzury, stylu ubioru, motoryki ruchu. Nawet jak szykujemy stylówkę-pewniaka, czyli garnitur, kamizelka, klasyczne dodatki, to łatwo skończyć jak Pimp lub śmieszna podróba Ala Capone.

Sam od dawna miałem ochotę na kapelusz, ale zawsze, gdy mierzyłem jakiś, wyglądałem jak pajac. Zatem kiedy w końcu znalazłem taki, po którego przymiarce nie zarżałem do lustra, postanowiłem go od razu kupić.

Podsumowując, jeśli chcecie sobie sprawić kapelusz to krzyż na drogę.

Tym optymistycznym akcentem kończę ten strasznie niemerytoryczny wpis o kapeluszach.

No dobra, może jednak garść konkretów, żeby nie było…

Przy doborze kapelusza trzeba być świadomym kilku podstawowych zasad. Wszystkie w gruncie rzeczy opierają się na zależności między geometrią twarzy i kapelusza.

Jeśli mamy twarz długą i pociągłą, stronimy od wysokiej i stożkowatej główki kapelusza, bo taka wydłuży jeszcze naszą twarz. Przy twarzy okrągłej nie są wskazane kapelusze z szeroką i niską główką. To wszystko działa na podobnej zasadzie co dobór fryzury. Dążymy do zarysu owalnego.

Podobnie z całością sylwetki. Jeśli jesteś niski, to rondo raczej mniejsze, jesteś wyższy – rondo większe. Główną jednak, moim zdaniem, sprawą przy doborze kapelusza jest zasada: Zakładasz kapelusz i czujesz się jak podgrzybek? Nie jest to model dla Ciebie.

Ja tym razem wkomponowałem kapelusz w absolutnie niestandardowy, jak na tego typu nakrycie głowy, strój. A jego składowe to:

………………………

Pasek od Pat Guzik (projektantki rodem z Krakowa, która ostatnio bardzo fajnie się rozkręciła i mam nadzieje, że pójdzie w trochę bardziej w męskie rzeczy, bo póki co robi głównie dziewczyńskie), uwielbiam ten pasek.

Buty – Adidas Shadow Knit, które urzekły mnie materiałem. Slavic Batman by chodził.

Okulary – Ray Ban Erica Classic, klasyczne z ciemnozielonymi szkłami.

Long sleeve – Millions (ciuch made in Italy, kupiony w moim ulubionym TKmaxie), rękawy po kolana, uwielbiam.

Spodnie – klasyczne wojskowe bojówki z militarnego.

Skarpetki – Amen!

Amen!

 

Continue Reading

gra o tron

W sumie nie oglądam Gry o Tron, ale chyba mógłbym wystąpić w jakimś odcinku. Szybkie wejście boczną fabułą, trochę perwersyjnego sexu i na koniec jakaś koszmarna śmierć. Epizodzik taki, czy coś 😉

Fotki spod magicznego palca Mimolka

Continue Reading