helo it’s me, the devil

Pamiętacie Cow and Chicken? To apropos tytułu. Fantastyczna kreskówka. Ale dziś nie o tym.

Stylówka jak zawsze -​ niemająca wiele wspólnego z obowiązującymi trendami. Nie lubię trendów. Bardzo cierpię kiedy coś mi się podoba, a akurat jest na to moda. A tak w ogóle, dziś będzie głównie o spodniach.

Powyższy look to bluza z kapturem od Naketano. Fantastyczny jakościowo welur, który mieni się w słońcu, a mięciutki tak, że aż zgroza. Do tego buty Adidas Shadow Knit. Model ten występuje w milionie kolorów i materiałów. Osobiście posiadam 2 pary i bardzo je lubię. O kapeluszach już raz pisałem więc się powtarzał nie będę. Na koniec zostawiłem spodnie. Nie bez powodu.

Spodnie są z cyklu tych co „robią” cały look. A takich zawsze jest jak na lekarstwo, przynajmniej tych męskich. W tzw. „zwykłych sklepach” znajdziemy jeansy, joggery, chinosy i w zasadzie tyle. Jeśli ktoś jest bardziej zaangażowany w swój wygląd może sięgać albo bezpośrednio do kolekcji ulubionych projektantów, albo na strony typu Pakamera. Żeby nie było wątpliwości, jestem absolutnie ZA wspieraniem młodych polskich projektantów, ale nie każdego stać żeby co chwila kupować spodnie za 400 – 1000 pln (a o gaciach od Gucci za 2k, to już nie wspominam).

Kiedyś z nudów przemierzając bezkres Aliexpressu, przypadkiem napatoczyłem się na ciuchy które nie kosztują 2$, tylko 50$. A to niespodzianka. Zacząłem przeglądać spodnie i nagle dotarłem do przestrzeni Aliexpressu która była mi dotąd nieznana. Super kroje, dobre jakościowo materiały, cena relatywnie przystępna (choć nie groteskowo niska). Ryzyk, fizyk, matematyk, zamówiłem 1 parę. No i okazuje się, że jest dobrze. Faktycznie materiał bardzo porządny, a krój fajny i niespotykany. Potem kupiłem jeszcze 3 pary i wszystkie kozackie.

Bynajmniej nie reklamuję Aliexpressu. Mówię tylko, że można tam znaleźć coś, co nie jest kompletnym badziewiem za dolara. Kwestie rozmiarów przeważnie załatwiają dość szczegółowe tabele rozmiarów. Wystarczy zmierzyć spodnie które już się ma i dobrać na tej podstawie rozmiar w aukcji.

Na koniec dodam, że bardzo chciałbym kupować same customy od: znajomych, młodych, lokalnych, mało znanych projektantów, ale niestety apetyt na nowe ciuchy mam większy niż budżet na nie przeznaczony. Trzeba przecież jeszcze za coś jeździć na nartach, pływać na kite i windsurfingu, kupować buty. Aha… no i jeszcze żyć…

 

 

Continue Reading