Czytamy?

To, że mało ludzi jeszcze czyta, już wszyscy wiemy. Generalnie mało ludzi czytało wcześniej, ale teraz Ci, co czytali chociaż trochę, czytać przestają. Jestem tego smutnym przykładem.

Tak mi się zdaje, że wśród tych, co czytali i co nie czytali, ostatnio pojawiła się nowa grupa. Ci, co nie czytają, ale mają z tego powodu wyrzuty sumienia. Czyli na przykład ja.

Chciałbym, ale zawsze znajdzie się coś innego do roboty. Co więcej, nawet jak mam czas, kładę się na leżaczku, puszczam muzyczkę w tle, obok stawiam coś dopicia. Nic tylko czytać. Ale nie….

Co dwie strony (chociaż pasjonujące) sięgam po telefon, żeby sprawdzić coś zupełnie bez sensu, albo żeby pstryknąć kilka razy (bez celu ma się rozumieć), kilka razy słajpnąć w lewo, prawo. O czym ja czytałem? A… no to lecę stronę od początku, bo już mi wyleciało z pamięci.

I tak walczę z jedną książką od kilku miesięcy, zmagając się z wyrzutami sumienia i wstydem. Żenada. Ale mam postanowienie. Wykażę odrobinę silnej woli, wydobytej ostatkiem sił, telefon zostawię gdzieś poza zasięgiem wzroku, i na te cholerne dwie godziny oddam się lekturze.

Do czego i Was zachęcam, bo z tego co pamiętam, to czytanie jednak jest ok :).

A… Z tego wszystkiego zapomniałem, unosząc się w górnolotnych wynurzeniach (wiejących trochę truizmem, no ale może jednak warto), że zapomniałem o bardziej przyziemnych rzeczach.

Tym razem stylówka na „chłopca z klocków lego”, no ale co poradzę – nie lubię nudy. Marynarkę znalazłem, już nie pamiętam gdzie, jasny jeans, wionie latami 80′ i pewexem.

O fajne krótkie spodenki niełatwo, wszędzie albo zupełna nijakość albo przekombinowanie, raczej tandetne. Te akurat mnie bawią ze względu na super kolor i nietuzinkowy rozporek, idący po ukosie. Nie za dużo, nie za mało.

Do tego kilka dodatków. Zegareczek Swatch, który bardzo lubię. Oksy, firmy Komono, zakupione w TKmaxie (Cena oryginalna 250, TKowska 75, yeah :)) No i obudowa, co to pasuje do wszystkiego koncepcją graficzną. Jako że mam milion obudów na telefon, to czasem dobieram je sobie pod strój. (Zbok jestem, wiem)

Buty z Górtza. Mają chyba 12 lat i dalej wyglądają jak ledwo chodzone. Strasznie ubolewam nad tym, że (już wiele lat temu) zamknęli sklep Górtza w Galerii Krakowskiej (swoją drogą – dlaczego to się do kuźwy biedy nazywa galeria???). Mam od nich kilka par butów i są nie do zajechania….

 

Reasumując

Czytajcie i nie wyglądajcie nudno. Dzięki temu będzie bardziej interesująco i bardziej interesująco 😉

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *