Jak nie być pierdołą na rolkach

Tak jak obiecałem, oto kilka słów o tym, jak na rolkach jeździć tak, żeby nie wyglądać jak tytułowa pierdoła.

Na wstępie mówię, że nie jestem instruktorem. Uczyłem jeździć, wiele lat temu, kiedy tylko rolki dopiero co pojawiły się w Polsce. Podejście wówczas mieliśmy inne i nikt nie zastanawiał się jak jeździć, zakręcać, czy hamować, a bardziej jak zeskoczyć z dziesięciu schodów z długo przytrzymanym grabem, czy też zjechać tyłem z trzydziestu. Teraz, zdaje się, tego typu podejście określanym jest mianem YOLO 😉

Do napisania tych kilku zdań pchnął mnie fakt, iż jak tak sobie jeżdżę (już teraz zupełnie rekreacyjnie) kontemplując sprawy najwyższej wagi, spotykam coraz to więcej początkująco – kaleczących jeźdźców, którym potrzeba dość niewiele, aby zacząć jeździć poziom lepiej.

Jak jesteś początkującym rolkarzem czytaj śmiało, jeśli już jeździsz dobrze – przejdź do ostatniej części tekstu.

Główna sprawa, zupełnie fundamentalna i najważniejsza. Początek do wszystkiego co potem, zaprawdę powiadam Wam :). Spróbujcie podczas jazdy, po odbiciu jechać jak najdłużej na jednej nodze. Na początku znacznie przerysowując. Odbicie i  kilka sekund jazdy na jednej nodze, odbicie i jazda na drugiej nodze. Simple as that

Niby sprawa trywialna, ale wyrobicie sobie wyczucie równowagi i przestaniecie się gibać na boki jak wańka wstańka. Jest to absolutnie kluczowy element w jeździe na rolkach. Jeśli to opanujecie, od razu jesteście level wyżej. Będziecie mogli odpychać się rzadziej, jeździć szybciej i bardziej ergonomicznie, no i zdecydowanie dostojniej. Ćwiczcie to do momentu, aż bez większego problemu będziecie potrafili przejechać na jednej nodze co najmniej powiedzmy 5 sekund.

Warto, w miarę postępów, coraz to próbować nowych posunięć. Jazdy tyłem, przeplatanek, skakania przez małe kanały, wskakiwania na krawężniki, podnoszenia czegoś z ziemi, przyklęknięcia na jedno kolano, jazdy na przednim i tylnym kółku itd. Wszystko to powoduje że bardziej „czujemy” rolki,  jeździmy pewniej, bezpieczniej i z większą gracją.

Im więcej na każdej przejażdżce robicie różnych niestandardowych rzeczy, tym szybciej i intensywniej oswajacie się z rolkami i z całą sytuacją. Jeśli za każdym razem po prostu jedziecie do przodu w ten sam sposób, to po roku nie wiele się zmieni. Nie zapomnijcie też że trzeba się pochylić. Może bez przesadny na początku, ale jednak pochylona sylwetka być musi.

Teraz coś dla tych bardziej zaawansowanych.

Jeśli już w miarę ogarniasz temat, jeździsz przodem, tyłem, czujesz się pewnie, potrafisz wskoczyć na wysoki krawężnik jak gdyby nigdy nic, chciałbyś czegoś więcej, a nie do końca Ci po drodze ze slalomem, czy freestylem….  Poczytaj technice „double push”.

Polecam sobie wyYoutubować, bo to dość zawiła kwestia. Generalnie to technika jazdy stosowana przez speedowców. Polega w skrócie na tym, iż podczas jednego „cyklu” odpychamy się nie raz, a jak sama nazwa wskazuje – dwa razy. Raz klasycznie, a drugi raz z zewnętrznej części rolki.

Bardzo polecam, bo jak już załapiecie, to kupa z tego radochy. Poza tym, opanowując tą technikę możecie jeździć jeszcze szybciej! Jest kilka prostych ćwiczeń, które pomagają się tego nauczyć, ale to już może, na prośbę indywidualną, bo inaczej wpis będzie koszmarnie długi.

Kończąc.

Bardzo nie wiele trzeba żeby na rolkach poczuć się pewniej. Klika prostych zabaw i w miesiąc będziecie śmigać jak ta lala.

Jeśli macie jakieś pytanie, to piszcie śmiało w komentarzach. Jeśli będę potrafił, na pewno odpowiem.

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *